Z życia mojej pracowni - czyli kocie torby, torebki i inne stwory... po prostu hand-made.
niedziela, 22 stycznia 2012
Niesamowita kobieta

W listopadzie minionego roku zmarła Eva Zeisel. Przyznaję się bez bicia, że nie znałam wcześniej tego nazwiska. W mojej świadomości zaistniała ona dopiero po swojej śmierci, o której przeczytałam w internecie. Może dlatego, że ceramiką nigdy specjalnie się nie pasjonowałam.

 

eva zaisel

soln

waz

zast

źródło 1 i źródło 2


 Ale osoba Evy Zeisel zainteresowała mnie teraz niezależnie od przedmiotu jej twórczości. Obejrzałam krótki film nagrany kilka lat temu, w którym opowiada ona o sobie, o swoim życiu, pracy i pasji.
Określiła się w nim mianem 'twórcy rzeczy', a nie 'projektanta przemysłowego', gdyż ci drudzy dążą do tworzenia rzeczy nowatorskich - a to jest już pojecie komercyjne, a nie estetyczne. Celem jej pracy nie była innowacja, czyli wymyślanie nowych rzeczy-form, ale jak sama mówiła "radosne poszukiwanie piękna" (piękne sformułowanie).
To co najbardziej mnie najbardziej urzekło, to że 94-letnia osoba mówiła z niesamowitą żywiołowością i humorem, z rzadko spotykaną u ludzi w tym wieku trzeźwością umysłu.
Po prostu podziwiam ją i marzę by dożyć setki w takiej formie ciała i umysłu, jak jej się to udało. Pani Evo - pełen szacun.
Jeśli macie ochotę posłuchać Evy Zeisel, oto link do FILMU - z możliwością włączenia polskich napisów.

18:14, pracownia_artystyczna_katta , Polecam
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 stycznia 2012
Jeszcze troszkę mini

Ja wiem, że torebek u mnie, jak na lekarstwo ostatnimi czasy. Nic nie poradzę. Moja pasja fotograficzna coraz mocniej mnie wciąga, angażuje, zaprząta mi głowę doszczętnie. Ale maszyna do szycia też moją umiłowaną jest - oprócz aparatu fotograficznego - dlatego szyję cosik-odrobinę. Porcyjka mini torebek. Na razie więcej nie będzie, powód prozaiczny - małe regulatory i ramki skończyły się. Jak skończy się jeszcze kilka kaletniczych akcesoriów będę miała powód do "wyjazdu po towar" :)))

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 

 

'Folk czerwieni - mini'

folcz


'Ornamenty na czerni - mini'

orncz


'Secesja - mini'

sec

 

'Szare prążki - mini'

szpr


'Kwiato-piksella - mini'

kwpi


'Cremove - mini'

crv



22:45, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Mam prawdziwą zimę

Kilka dni temu nasypało śniegu, że tak powiem, ile fabryka miała - tyle dała.
Tłumaczę sobie, że to taka terapia szokowa ze strony przyrody. Tydzień rozpaćkanej jesienio-wiosny, tydzień śnieżnej zimy i tak w kółko. To się dopiero nazywa brak zdecydowania. Korzystając z momentu zimowego, chwalę się bieluteńkim, super puszystym  śniegiem i zdjęciami ze spaceru po leśnych ostępach.


z01

z02

z03

z04

z05

z06

22:03, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2012
Prezenty dotarły

Przed świętami wzięłam udział w losowaniu nagród na blogu Vintage Girl. Fanty były nieziemskiej urody! Oczywiście zapisałam się, dla tak zwanej zasady, ale bez przekonania o najmniejszych szansach powodzenia.

pr1

 

O bogowie, jakże się myliłam! Wygrałam (!!!!!!!!!) bowiem rzeczy najcudniejsze z możliwych, to znaczy torebkę litewskiej projektantki Ruty Jasiuniene, ufundowaną przez butik Trendsetterka.com oraz książkę ”Sukces według Teen Vouge” od wydawnictwa Znak.
Szaleństwo radości, jakie miało miejsce po otrzymaniu maila, z prośbą o mój adres w celu wysłania nagród, słyszał cały blok, a może i nawet przechodnie na ulicy :)))) 

Torby marki 'ruta design' znałam od dawna z internetu. Piękne, dopracowane, fantastyczne - ale czym innym jest wgapiać się w fotografie, a zupełnie czym innym wziąć takie cudo do ręki, obejrzeć, podotykać, powąchać i władować swoje babskie drobiazgi do takiego nowego ekskluzywnego domku ;)
Wrażenia organoleptyczne po zapoznaniu się z torebką - bezcenne. Torebka to elegancka kopertówka z dopinanym paskiem - tak więc może pełnić funkcję torebki do ręki lub na ramię.
Wykonana jest z szarej tkaniny wełnianej, suto marszczonej i udrapowanęj w uroczą bulwiastą formę. Wszystkie szwy równiuteńkie, wnętrze elaganckie z czarnego lnu i równie starannie wykończone, co część zewnętrzna.
No i na koniec wiadomość, która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie - koronkowa taśma, którą Ruta wykańcza swoje produkty jest robiona przez nią ręcznie na szydełku - nie mam pytań, po prostu. 

pr2

pr3

pr4

 

Teraz prezent numer dwa, czyli książka, żeby nie było, że leży gdzieś w pogardzie zapomnienia ;) Jest  bardzo interesująca, zawiera mnóstwo porad i wskazówek dla osób, które myślą o pokierowaniu swoją ścieżką zawodową w kierunku świata mody - jako projektant, stylista, fotograf, model czy redaktor pisma/bloga o modzie.
Publikacja to zbiór rozmów z ludźmi pracującymi w tych zawodach - i to nie byle kim, bo o swoich doświadczeniach opowiadają m.in.: Marc Jacobs, Stella McCartney, Karl Lagerfeld, Anna Wintour, Caroline Trentini, Mario Testino i wielu innych.
Prawdę mówiąc jak zapisywałam się w komentarzach u VintageGirl, to myślałam, że główne nagrody to dwie torby, a książki to coś w rodzaju dodatkowych nagród pocieszenia :))))
Ale pragnęłam 'nawet' takiego pocieszenia, bo o ”Sukces według Teen Vouge” czytałam już na kilku modowych blogach i po cichutku marzyłam o dorwaniu jej w swoje łapki. A finalnie, okazało się, że wygrana jest podwójna, czyli książka o modzie w designerskiej torbie. Czego chcieć więcej... ?  ;)))


pr5

pr6

pr7

pr8

pr9

pr10

pr11

pr12

pr13

pr14

 

 

 

15:00, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Nowe torby Katta - uszyte

No i są. Szycie rozwlekło się w czasie, zrobienie sesji zdjęciowej także - takie małe problemy z wtrybieniem się w wir pracy. W każdym razie udało się. Torby, jak widać - różniste.
Powoli żegnam się z wełnami, choć nie definitywnie. A zerkam już zalotnie na kwiatowe płótna...  Jako moją pierwszą wiosenną jaskółkę można uznać te dwie dżinsówki z wystębnowanym kwiatem. I co z tego, że dopiero zaczął się styczeń? ;)

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.]

'Ariel - simple'

arsi

 

'Matti - simple'

matsi

 

'Niebieska tonacja'

niebton

 

' Żółty kwiat' vol.1

zolkw

 

'Żółty kwiat' vol.2  (NIEDOSTĘPNA) 

zolkw2

 

 



22:39, pracownia_artystyczna_katta
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Nowy rok, nowe pomysły i remanent
W tym temacie jestem klasyczna. Początek nowego roku to dla mnie czas na podsumowanie poprzedniego.

Niekoniecznie w konwencji osiągnięć materialnych, zawodowych, sprzedażowych. Nie, to nie jest ważne - nie takie podsumowania mnie interesują.
Myślę o nowo poznanych ludziach. O nowo zauważonych, często zaskakujących cechach osób, które znam już od jakiegoś czasu i miałam o nich pewne wyobrażenie, a tym czasem okazało się, że było ono co najmniej niepełne ;) Cieszę się z nowych umiejętności, które nabyłam. Z książek, które przeczytałam.
Rozważam stare pomysły, na których realizację nie umiałam wygospodarować sobie czasu.
Ale przede wszystkim cieszę się, że zaczynam żyć "dla siebie". Nie chodzi mi tu jednak o osiągnięcia w ramach patologiczno-egoistycznych zachowań. Na myśli mam tutaj - na przykład - nie chodzenie na siłę, na tzw. wizyty oficjalne - rodzinne lub nie, na które  należy się udać - niezależnie od tego, czy masz doła, boli cię ząb i czeka milion ważnych rzeczy do zrobienia, lub po prostu nie masz ochoty oglądać 'wujkazenka' czy 'ciocikrysi'.
No i jeszcze jedno małe-wielkie osiągnięcie. Przerobiłam w praktyce "wyproszenie nieproszonego gościa". Teoretycznie banał... Oczywiście, bez żadnych hardcorów, ale też bez przesadnej delikatności ;)
Czy zdarza się Wam czasem, że wieczorem około 22, kiedy na totalnym luzie pijecie już sobie pokolacyjną herbatę po morderczym dniu, słyszycie dzwonek do drzwi? Za drzwiami stoi niespodziewany gość, który właśnie był w pobliżu, ma ochotę pogadać przy kawie/herbacie/winie, więc pomyślał, że wpadnie. Wpuszczacie stwora, sparaliżowani i zaskoczeni - myśląc sobie - dobra, pół godziny mnie nie zbawi. Czas mija...
Po półtorej godzinie macie już dość - ale zaciskacie zęby, dalej 'dobrze się bawicie' i staracie się nie myśleć, że dzisiaj był naprawdę męczący dzień, a jutro rano trzeba zerwać się skoro świt, bo macie wyjazd w ważnej sprawie. Nie wypada przecież gościa wyrzucić, należy grzecznie czekać, aż sam wyjdzie - tak przynajmniej do tej pory myślałam, tak miałam wdrukowane od zawsze.
Do momentu, kiedy byliśmy w gościach u naszego [innego ;)] znajomego. Troszkę się zasiedzieliśmy i gospodarz nagle powiedział - słuchajcie, jestem zmęczony i chciałbym się już położyć. Było to tak szczere i rozbrajające, że mnie zatkało.
Pierwszy raz byłam świadkiem, że gospodarz tak się zachował, w stosunku do swoich gości. I byłam tym zachwycona! Totalna szczerość, brak udawania, asertywny komunikat - niesamowicie mi tym zaimponował. Przypomniałam sobie dziesiątki momentów kiedy "cierpiałam za miliony" bo tak wypada, bo nie można przecież kogoś wyprosić. A dlaczego nie?!
Po jakimś czasie, odważyłam się na takie zachowanie. Wybrałam siebie. Wróćmy więc do mojego niezapowiedzianego gościa.
Po oświadczeniu mu - że już kończymy spotkanie, bo jesteśmy bardzo zmęczeni, jutro musimy wcześnie wstać i że przepraszamy, ale nie planowaliśmy pogduchowego wieczoru - był zaskoczony i... nawet trochę urażony ;)
Ale o tym dowiedziałam się dopiero następnego dnia, kiedy do niego zadzwoniłam, aby upewnić się, że wszystko OK. Po krótkim wyłożeniu mu filozofii 'wybieram siebie' zrozumiał i zaakceptował ;)
Artur - dzięki Ci za to, że nas kiedyś wywaliłeś, za tą lekcję z podstaw radzenia sobie w kontaktach międzyludzkich ;) obarczonych mnóstwem wypada/nie wypada.

I to chyba na tyle, z moich podsumowań.
Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się przeskoczyć kolejne 'blokady i wzory postępowania', o których nawet nie wiem, czy może nie zdaję sobie do końca sprawę, że utrudniają mi życie.


PS. Wiadomość dla zaniepokojonych - tak, szyję jeszcze torby ;)))) Niedługo cosik nowego pokażę.



now1

now2

now3

now4



11:13, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2011
Literatura szyciowa i dziergana

Zimowe święta - czas spokoju dla wszystkich, niezależnie od tego, czy się nimi interesujemy bardziej, mniej lub wcale.
Lubię tą ciszę, te leniwe i niespieszne dni, kiedy zamknięte są sklepy, nie trzeba biec na pocztę z przesyłkami, kiedy przechodnie na ulicy mijają się jakoś tak pogodniej do siebie nastawieni.


A ja zamiast w pracowni przy maszynie, mogę siąść z moimi książkami o robótkach wszelakich. Opatulona kocem, z kubkiem jaśminowej herbaty na stoliku obok i cichym plumkaniem radia w tle.
Wtedy po raz już nie wiem który przeglądam moją literaturę branżową ;) szukam nowych pomysłów, rozwiązań i inspiracji. Podziwiam piękne zdjęcia i aranżacje. Oj, jak ja to lubię. Mam kilka swoich ulubionych pozycji np.: "Robótki ręczne" Judy Brittain, "Roboty i robótki na zimowe wieczory" Stanisławy Podgórskiej, czy "Patchworkowe torebki" Ellen Kharade.
Jest też wiele takich, których nieudało mi się dostać i marzę, aby móc je kiedyś dokładnie przejrzeć. Może, kiedyś wpadnę na nie w jakimś antykwariacie lub bibliotece likwidującej część swoich zbiorów.


ks1

ks2

ks3

ks4

 

Ten ostatni sposób poszukiwania ciekawych książek, nie tylko robótkowych - szczególnie Wam polecam. Kiedyś przez przypadek trafiłam na moment, gdy w bibloitece powiatowej robiono porządki i miejsce na nowe tytuły, pozbywając się starych,  rzadko wypożyczanych książek. Miałam niesamowite szczęście i mogłam sobie przejrzeć, to co miało iść na przemiał.
Dobrze jeśli biblioteka urządza coś w rodzaju kiermaszu lub chociaż wystawia regał z książkami 'do wzięcia'.
Ale czasem spora ilość książek, czy roczników starych gazet jedzie wprost na makulaturę. Serce się kraje, bo trafić tam można na prawdziwe perełki.
Dlatego dobrze jest zagadnąć czasem panie bibliotekarki, czy nie planują jakichś porządków w dziale 'roboty ręczne' ;) Naprawdę warto, bo w tych 'starych' wydawnictwach jest ogromna ilość bezcennych wiadomości,rad i wskazówek.


ks5

ks6

ks7


Asystent Mikuś obija się ostatnio niemiłosiernie. Większość czasu spędza drzemiąc w różnych zakamarkach pracowni, tudzież innych pomieszczeń. Taki zimowy czas - doskonale go rozumiem, bo ja też czasem mam ochotę właśnie w taki sposób spędzić dzień.  W momentach aktywności jest jednak równie ruchliwy, rozrabiacki i  polujący... niestety :( Dlatego pod choinkę dostał ode mnie obróżkę z malutkim dzwoneczkiem, który będzie z daleka oznajmiać jego potencjalnym ofiarom, że mały łowca jest w pobliżu. Mikuś wyjątkowo nie ucieszył się z takiego podarunku ;)

 

miksp

20:39, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 grudnia 2011
Świątecznie

Kochani, życzę Wam wszystkim, którzy tu zaglądają, pogody ducha w najbliższych dniach. Obyście znaleźli kilka chwil dla swoich bliskich i dla swoich pasji, na które na co dzień brakuje Wam czasu. Mnóstwo serdeczności leci do Was ode mnie :))))

 

snoop

źródło

22:03, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 grudnia 2011
Zamówienie specjalne

Specjalne, ponieważ zamówienia od meżczyzn miewam rzadko, nie wliczając w to mojej drugiej połowy, która zamówień trochę ma, gorzej wygląda ich realizacja z mojej strony. Ale o tym cicho sza... ;)
Pan Tomasz, chciał pojemną torbę z pasiastą klapą oraz z pasiastymi elementami wewnątrz. Lubię mężczyzn, którzy lubią wzory i nie boją się ich :)
Powstała listonoszka 'Pasmia', która - mam nadzieję - spodoba się nowemu właścicielowi i będzie mu dobrze służyć.

passkos

paswne  pasdet

pasrzep



Poza zamówioną listonoszką powstało jeszcze kilka zamówień, ale ponieważ to powtórki wcześniejszych toreb - oszczędzę Wam oglądania i sobie fotografowania tego, co już było.
Są za to 3 nowe torby zakupowe - pojemne, lekkie i mocne, uszyte z bawełnianego płótna Ikea. Można je złożyć w kosteczkę i trzymać awaryjnie w kieszonce torebki na "czarną godzinę" - zamiast brać w sklepie kolejną porcję foliówek.
Oczywiście, można je prać w pralce. 

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 

'Universal - Siatka 003'

uni003

'Universal - Siatka 004'

uni004

'Universal - Siatka 005'

uni005

11:30, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Świąteczny kiermasz Pakamery

W najbliższy piątek rozpoczyna się kolejny kiermasz Pakamery, który będzie trwał 3 dni. Impreza zakupowo-poglądowa grzechu warta - Pakamera uzupełnia zasoby towarowe po kiermaszu mikołajkowym. Oznacza to nowości, a nie pozostałości po poprzednim kiermaszu. Całość przemyślana strategicznie ;)

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie - moje torby i szale też tam będą (niestety beze mnie). 


kierpak

22:44, pracownia_artystyczna_katta , Polecam
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 grudnia 2011
Zasłuchana, serwuję maluchy

Po pierwsze - dzisiaj (dopiero) odkryłam grupę 'Muzykoterapia'. Już kiedyś kilka razy obiła mi się ta nazwa o uszy w radiowej Trójce. Ale dzisiaj mnie dopadło z pełną mocą - utwór "Komedia", który wcale śmieszny nie jest. Ma moc, że tak powiem, wbijającą w fotel. Normalnie - samo mięso z samej głębi. Polecam, z całą odpowiedzialnością.

 

 

 

A jako skromny dodatek, pokazuję mini-torebki, takie w sam raz na najpotrzebniejsze drobiazgi lub na... niezobowiązujący prezent ;)

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 

 

'Szkotka - mini'

szk

'Czerwona aksamitka - mini'

czak

'Niebieski pasiaczek - mini'

nip

'Elegance - mini'

elm

'Kraciasta - mini'

krm

'Kolorowa krateczka - mini'

kolk

00:03, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (2) »
środa, 07 grudnia 2011
Pada śnieg...

W górach zaczęła się zima, niezależnie od tego jaki mamy dzisiaj dzień w kalendarzu. Od wczoraj pada śnieg i dzisiaj jest już solidnie biało. Nie ma jakiegoś koszmarnego mrozu, taki tylko ziąb klasyczny nie pozwalający na topnienie śniegu. Jest pięknie. A dzięki światłu, które odbija się od śniegu w mojej malutkiej pracowni jest niesamowicie jasno i przyjemnie. Gdyby ktoś nie miał jeszcze zimowo-śniegowego nastroju, to zapraszam do mojej chłodnej galerii ;)

z1  z2

z3

z4  z5

z6

 

Moje chorowanie na dobre się skończyło, a raczej przeszło na Tomka. Trudno, jakieś ofiary muszą być :))) W każdym razie staram się na szybko odrobić zaległości, których troszkę się nazbierało. Wiele z torebek, które pokazuję, już są w drodze do nowych domków - tak to błyskawicznie się odbywa znikanie w czasie przedświąteczno-prezentowym. Mam nadzieję, że sprawią wiele radości swoim właścicielom.

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.]

'Kwiaty na szarej wełnie vol.1'

kwwszaw1

'Kwiaty na szarej wełnie vol.2'

kwwszaw2

'Jodełka - simple'

jods

'Burberry - simple'

burs

'Batista' lewa

batl

'Batista' prawa

batpr

'Sitta'

sit

'Falar w szarej bawełnie'

falwbaw

11:52, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 listopada 2011
Wernisaż - czyli działo się

 No to chwalę się :)

15 listopada Klub Fotograficzny Powiększenie, do którego należę, miał pierwszy wernisaż. Wystawa była wspólna - z klubem Poznavani z Novego Mesta nad Metuji (Czechy). Nasze prace zaprezentowaliśmy w cyklach - po trzy fotografie. Powiem Wam, że cieszyłam się na to wydarzenie, jak dziecko - i niesamowicie pozytywnie je teraz wspominam. Przyszło wyjątkowo dużo gości, jak na naszą małą miejscowość oraz ekstremalnie zimny, jesienny wieczór. Na początku - jak to bywa - część oficjalna. Przemawiał pan burmistrz, starosta z miasta partnerskiego i prowadzący nasz klub czyli Tomasz Szewczyk.

wer1

 

Ja w roli reportera, czy raczej reporterki ;) uchwycona w obiektywie Dariusza Ogłozy z portalu Doba.pl

wer2

 Źródło

No i najsympatyczniejsza - część nieoficjalna, czyli bezpośrednie spotkanie artystów z oglądającymi, wymiana uwag i poglądów, co się komu podoba, a co nie - i dlaczego. A wszystko przy akompaniamencie lampki wina.

wer3

 

Na zdjęciu poniżej nasza (prawie cała) ekipa ;) Ja trzymam w łapkach K-O-P-E-R-T-Ó-W-K-Ę, którą uszyłam specjalnie na tą okazję. (po lewej załapały się moje prace 'Portrety nieświadome')

wer4

Jeśli ktoś chciałby zobaczyć więcej zdjęć z tej imprezy to zapraszam na portal Doba.pl oraz na fejsbukową stronę klubu.

Tagi: prywatne
12:34, pracownia_artystyczna_katta , Polecam
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 listopada 2011
Dwuuszne torby Katta, że tak powiem

Kilka dni temu powstały kolejne torby 'dwuuszne'. Duże, pojemne, z bezpiecznym zapięciem na zamek błyskawiczny i funkcjonalnymi kieszonkami oraz troczkiem z karabińczykiem - do dopinania kluczy. To lubię - duża torba do której można zmieścić pół mieszkania, no prawie ;) Na deser jeszcze kosmetyczki. A teraz idę odpocząć przy dobrym filmie. Dzisiaj pierwszy raz obejrzę 'Niebo nad Berlinem' Wima Wendersa. Na podstawie tego filmu nakręcono wersję hollywodzką pod tytułem 'Miasto aniołów'. Jednak po kilku zajawkach filmu Wendersa, film-następca wydaje się być zwykłą, amerykańską love-story w porównaniu z pierwowzorem. Zaraz będę miała okazję się przekonać... Zmykam na sesns ;)

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.]

'Łaciata'

lac

 

'Barocco'

barocc

 

'Burgundy'

burg

 

'Złotem oszroniona'

zlosz

 

kosmetyczka 'Salt&Pepper'

kosmsalpep

 

kosmetyczka 'Znaczki'

kosmznacz

 

kosmetyczka 'Certia'

koscer

czwartek, 17 listopada 2011
Aksamitnie do mnie mów

Spakowałam dzisiaj wielką paczkę, która pojedzie na kiermasz do Pakamery. 15 kilogramów toreb i golfików ;) Trochę im zazdroszczę - też chciałabym zobaczyć na żywo wszystkie te cudowności, które znam tylko z przeglądania stron w galeriach internetowych. Może, kiedyś :)

U mnie ostatnio sporo zamieszania, w temacie - co chciałabym w życiu (tym najbliższym) robić. Od kilku miesięcy należę do klubu fotograficznego. Zawsze byłam 'blisko' z fotografią, ale systematyczne cotygodniowe spotkania, plenery, pogłębianie wiedzy technicznej i poznawanie twórczości mistrzów w tej dziedzinie spowodowało jakiś mocny zwrot w mojej mózgownicy ;) Mam pomysł na 2 całkiem poważne i rozbudowane projekty-cykle fotograficzne. I wiem, że chciałabym je zrealizować na naprawdę dobrym poziomie (oczywiście, jak na moje umiejętności), co wiąże się z poświęceniem dużej ilości czasu. A czasu nie mam, bo muszę pracować i szyć. I w ogóle proza życia. Bo z szyciem ciężko jest i w ogóle z hand-madem. Chyba ten legendarny kryzys w końcu nas dopadł :( No i nie dość, że w ogóle jest ciężko jak człowiek zapitala po 10 godzin dziennie codziennie, to jeszcze miałabym  totalnie spróbować to odstawić i pobyć "prawdziwym artystą" ? - czytaj - człowiekiem głodnym i obdartym, ale realizującym swe idee i projekty, potrzebne bardzo wąskiemu gronu odbiorców, zazwyczaj o podobnie ciężkiej sytuacji bytowej ;) Mam dylemat. Ale korci mnie ten mój projekt zdjęciowy, oj korci. Ale znowu żal mi zostawić torby, nawet na trochę. To mam problem :))))))

Torby dzisiejsze, to mięciuchy aksamitne - takie do przytulania, w czasie jesiennej szarugi.

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.]

 

'Dyskretny urok aksamitu'

dysurak

 

'Torba etno' (NIEDOSTĘPNA)

etno

 

'Tajemnica orientu'

tajor

 

'Aksamitna mozaika'

aksmoz

 

'Szeptucha'  (NIEDOSTĘPNA)

szapt

23:01, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25