Z życia mojej pracowni - czyli kocie torby, torebki i inne stwory... po prostu hand-made.
wtorek, 19 czerwca 2012
Pożegnanie, komunikat i zaproszenie - czyli 3w1

Dzisiejszy wpis jest ostatnim, w tym miejscu. Blog katta.blox.pl będzie sobie nadal wisiał w przestrzeni internetowej, ale bez nowych postów. Nadszedł czas na zakończenie dualistycznego jestestwa bloga Katta. Od teraz zapraszam tylko i wyłącznie w nowe miejsce, mianowicie na kattastudio.blogspot.com

 

MÓJ NOWY BLOG

11:22, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
Moje torby SIMPLE

Lubię je, i mam wrażenie, że Wy także ;) 

Są torebkową kwintesencją prostoty - stąd nazwa 'simple'.

Prosty krój, jedna komora, bez marszczeń, bufek, wygibasów. Jako zapięcie - zamek błyskawiczny, aby nam nic nie wypadło. Nie są one tak przepastne, jak te w rozmiarze XXL, ale pomieszczą naprawdę dużo, jednocześnie nie zmuszając nas do długaśnych poszukiwań jakiegoś drobiazgu, w stylu 'gdzieś tutaj to miałam' ;)))

 

W jednej z poniższych, czyli 'Zmierzch' wykorzystałam piękną tkaninę od Kasi z pracowni ino-ino.

'Zmierzch - simple'

zmsi

 

'Błękit z czernią - simple'

b

i 'Cherry wine' - nie simple, a moze raczej simple na bogato ;)

chwi

Tagi: torba
11:00, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012
Ogóreczka?

W sobotę zrodził się we mnie bunt, przeciwko ogórkowym skrytożercom. Mianowicie, rano pognałam na targ, do mojego ulubionego sprzedawcy "warzywnego", odstałam swoje w kolejce (widać ulubionym jest nie tylko dla mnie) i podając do zważenia torbę pomidorów wyrzuciłam z siebie: 'i całą resztę ogórków małosolnych jakie panu zostały'. Usłyszałam, że już wszystkie sprzedane. No masakra. Ogóreczki te bowiem zawsze są znakomite, twardziutkie, aromatyczne - no miodek. Więc w sumie nie dziwota, że już wykupione, ale jednak przykro, że tak z rana miłośnicy tych pyszności wykupili całe wiaderko. I nagle pomyślałam sobie, na przekór tym, co są zdani na dostawy małosolnych ze źródeł zewnętrznych - sama se zrobię! 

og1

og2

 

Zaopatrzyłam się w więc w pokaźną ilość ogórka gruntowego (potem okazało się, że oczywiście mogło być więcej), koper i czosnek. Z piwnicy przytaszczyłam stary, wielki 3-litrowy słój, z takiego lekko niebieskawego szkła - zabytek normalnie ;) I zaczęłam urządzanie mojego zielonego akwarium ;) Wyszło pięknie, a za kilka dni okaże się, czy smacznie. 

Zgłębiając literaturę kulinarną w temacie krótkoterminowego kiszenia ogórków, znalazłam mnóstwo wariantów smakowych, w zależności od tego co dodatkowo napakujemy do słoja. Mogą być to kawałki korzenia albo liście chrzanu, liście dębu lub wiśni, świeży cząber. Ja z zalecanych przypraw dodałam, to co znalazłam w swoich szpargałach, czyli ziele angielskie, pieprz,gorczycę i liście laurowe. Ale czuję, że przyrządzanie ogórków wciąga - więc będę sprawdzać różne warianty. Czy macie jakieś swoje sposoby na ogóreczki małosolne?

og4

og3



Tagi: ogórki
10:46, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 czerwca 2012
Torba z koniem i balkonowe historie

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować dwie torby z koniem, a na nich, oczywiście ikeowski rumak Falar w roli głównej.

'Czerwony rumak zip' vol.2

czr2

 

'Pomarańczowy rumak zip'

por

 

A z wydarzeń radosnych - nareszcie wróciło słońce. Cieszę się ja i moje roślinki. Prawdę mówiąc znudziły mi się już te mokre i zimne wiosny, kiedy w moim balkonowym ogródku zamiast szaleństwa kwitnącej roślinności miałam plantację grzybów ;) [TUTAJ]

W tym roku mogę się nareszcie odprężyć wtopiona w fotel, mając przed sobą bogactwo flory i brzęczącej fauny :)

Mam do Was pytanie. Nabyłam śliczne, malutkie i bosko pachnące goździki. Sprzedawczyni powiedziała, że są dwuletnie. Czy wiecie jak je najlepiej przezimować? Będę wdzięczna za każdą radę.

 

Pozdrawiam - Katta :)

kwbal

 



22:24, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 czerwca 2012
Po prostu - slow

Szyję, powolutku, bez pośpiechu. Fotografuję - podobnie. Moja codzienność przyhamowała. Dobrze mi z tym. Taki stan mnie koi, przegania wszelkie frustracje, pozwala na głębsze oddechy, na przemyślenia. Szyciowo-fotograficzny zen... :)

 Jedna z tkanin od Kasi została już przemieniona w dwie 'Melissy'. Szyły mi się one, jak po maśle. Pozytywna energia tkwiąca w materiale patronowała przy ich tworzeniu. Nie machnęłam się w żadnych obliczeniach, nie przyszło do głowy kieszonce obsunąć się podczas przyszywania, ani dolnej nitce skończyć się w najmniej odpowiednim momencie. Czary :)

 

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 

'Melissa' vol.1

me1

'Melissa' vol.2 

me2

'Magic garden'

magg

'Secesja - simple'

sesi



Tagi: kwiaty torby
20:31, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 28 maja 2012
Katta Photography

Niektórzy z Was, moi drodzy czytelnicy wiedzą, że moją drugą pasją zaraz po szyciu jest fotografia. No, teraz już wiecie wszyscy :) Owa pasja zaczyna ostatnio nawet dość ostro napierać i szycie coraz częściej przegrywa z nią w walce o mój czas. Widać to wyraźnie na blogu torebkowym - toreb jakby mniej. Ale w naturze nic nie ginie. Energia płynie do mojego drugiego bloga - fotograficznego. 

Na początku maja, postanowiłam - nareszcie ;) - przestać robić zdjęcia do przysłowiowej szuflady. Moje spojrzenie na świat można zobaczyć na blogu Katta Photography, gdzie publikuję fotografie. Troszkę więcej dzieje się na stronie fejsbukowej - www.facebook.com/kattaphotography , gdzie lądują także strzały inpresyjno-zabawno-nostalgiczno-niepowiązane ;) 

 

Jeśli tylko macie ochotę - zapraszam serdecznie :)

kattaphoto

Tagi: polecam
21:47, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 maja 2012
Prezent zmajstrowałam

W totalnym i zwariowanym zabieganiu fotograficzno-życiowym powstała torba-prezent.

Od kilku tygodni miałam nie lada zagwostkę, co przeciętnie (ekhem...) zasobna finansowo ciotka może kupić swojej bratanicy w prezencie komunijnym. Oj, zastanawiałam się długo, szukałam jakiejś inspiracji, trafiłam nawet na wzmianki o jeżu pigmejskim - podobno tegorocznym 'hicie'... koszmar. Poczułam konieczność konsultacji z bratem - okazało się, że torba w ulubionych kolorach Weroniki będzie idealna, no a jeszcze z motylem - to już strzał w 10. No to uszyłam mam nadzieję, że sprawi jej frajdę ;)

'Violet butterfly' tw1

tw2

tw3

tw4

 

Oprócz dawania, prezenty też dostaję :) Kilka dni temu dotarła do mnie tajemnicza przesyłka, duża, miękka koperta bąbelkowa - pomyślałam zdziwiona, czyżby ktoś zwrócił torbę??? Pan listonosz powiedział: - z Zielonej Góry. Szybkie przeszukiwanie pamięci - przecież ostatnio nie wysyłałam nic do Zielonej...

I okazało się, że kochana Kasia z pracowni ino-ino przysłała mi tkaninowy podarek ;) Zostanie zniszczony, w sensie spożytkowany jak tylko wygospodaruję troszkę czasu na szycie. Kasiu jeszcze raz pięknie dziękuję.


tok



Tagi: torby
18:22, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 maja 2012
Torba z cyklu ORL

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest nowa torba z cyklu ORL - Only Recycled Leather, mowa o - 'Coffe Suede'. Duża i pojemna, uszyłam ją ze skórzanej, a dokładniej mówiąc zamszowej kurtki. Udało mi się wykorzystać jedną z oryginalnych kieszeni ;) Wszystkim, którzy zamierzają zmagać się szyciowo ze skórą naturalną polecam na początek szycie z zamszu właśnie. Jest dużo łatwiejszy w obejściu niż klasyczna skora licowa.

 cs1

 

cs2

 

Torba, jak już wspomniałam jest duża, ma około 42x42cm, jest zapinana na zamek błyskawiczny. Elementem przyciągającym uwagę jest mocowanie pasków na ramię - solidnie - po 6 nitów na każdą końcówkę. Wnętrze jest w moim ulubionym kolorze - błękit totalny - na płóciennej podszewce umiejscowione są 2 kieszenie, ta na zamek (zamszowa) ma wystający metalowy fiftak, do którego możemy dopiąć klucze, nasz talizman lub cokolwiek innego ;) Absolutnie pojedynczy egzemplarz.

Nic nie poradzę - dumna z niej jestem bardzo, a może raczej z siebie, że tak dobrze wyszła - dobrze, oznacza, że miałam w miarę mało chwil załamania nerwowego podczas jej szycia :D

Tym pozytywnym akcentem żegnam się na kilka dni - szykuje się znowu asystowanie mojemu fotografowi przy pracy, więc szycie musi poczekać. Pozdrawiam Was serdecznie, podsuwam leniwe stokrotki do zadumy i uciekam ;)


stokr



Tagi: torba
22:05, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 maja 2012
Burda - szycie krok po kroku - 2007

Dziś przedstawiam Wam zawartość 2 numerów 'Szycie - krok po kroku' z roku 2007.

Ponieważ zawartość Burd prezentuję na dużych zdjęciach, których nie chce mi się zwyczajnie zmniejszać na potrzeby bloxa, (który to szalenie utrudnia mi życie blogerki, dlatego niedługo znikam stąd zupełnie) - zapraszam na mojego drugiego bloga - gdzie bez problemów można w przeglądarce (klikając na zdjęcie) obejrzeć sobie wszystko dokładnie i wnikliwie :)

 

NOWY BLOG - Szycie - krok po kroku 2007

08:08, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2012
Wakacyjne torby

Mimo, że mamy zimny maj, marzymy, że lato kiedyś nadejdzie, wróci i w ogóle zostanie z nami przez jakiś czas. Dlatego pamiętamy o torbach na lato - lekkich, płóciennych i troszkę bardziej kolorowych, niż te w tonacjach uniwersalnej szarości. Poniżej moje propozycje, w kontekście zaklinania lata, słońca i przyzwoitych temperatur powyżej 16 stopni ;))) 

Zapraszam do oglądania, a jutro Burda - Szycie krok po kroku 2007.

 

'Kitek Blue'

kitb

 

'Blue stars'

blst

 

'Folklor 2012'

fol12

 

'Czereśniowa'

czer1

 

'Lena'

le

 

'Funny rings'

funr

 

'NavyBlue&White'

nbew



09:25, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 maja 2012
Weekend we Wrocławiu

Pierwszy raz od baaardzo dawna zrobiliśmy sobie wolne, "poza domem ". A że mieszkańcy gór i lasów, aby mieć odmianę powinni zaznać "miasta" - pojechaliśmy do Wrocławia. Było świetnie, ale wróciliśmy z ulgą, potwornie zmęczeni ;) 

W dużym mieście jest dużo do obserwowania - bardzo to lubię. Już są niemieccy kibice na Euro - przynajmniej dwóch, w empik cafe podają pyszną kawę, glany najlepiej kupować na Łaciarskiej - pełna fachowość w temacie ;) , na Rynku zawsze można poznać ciekawych artystów, a w galeriach handlowych można znaleźć - choć z trudem - prawdziwą sztukę (polecam mikro wystawę prac Ewy Łuczak na poziomie -1, w Arkadach). I jeszcze jedno, czy ktoś może pomóc miśkowi, któremu przewrócił się fotel na balkonie i teraz ma strasznie kiepski widok na chodnik? Po jego minie widać, że czeka na kogoś, kto go poratuje.

 

Dla ciekawych moich wrażeń i zauważeń - foto relacja.

wr1

wr3wr2

Tagi: polecam
23:59, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Komentarze (2) »
środa, 02 maja 2012
Czereśnie, wernisaż i kółka

Lato to czereśnie. Przynajmniej dla mnie, to skojarzenie jest oczywiste. Uwielbiam te owoce. W ogóle jestem bardzo owocowa, ale czereśnie są fantastycznie wakacyjne, wiecie - plucie pestkami na odległość i te sprawy ;)
Niestety ostatnio, po kilkukrotnym spotkaniu z żywym mieszkańcem czereśniowego owocka zrodził się we mnie pewien opór do ich spożywania...
Dla tych, którzy mają podobnie jak ja w tym temacie mogę zaproponować czereśniową torbę zamiast mięsnych owoców ;)))) Torby właśnie się szyją.

czz1


Na zdjęciach widać zwiastun w postaci błękitnego płótna w czereśniowy wzorek. Widać na nich także zapowiedź torbowych ozdób - satynowych kwiatów oraz nowego mocowania uchwytów w moich torbach. Zaopatrzyłam się w odpowiednią końcówkę do prasy kaletniczej, w metalowe oczka i kółka, i otworzył się przede mną świat pasków/uszu/uchwytów  mocowanych w ten właśnie sposób. Radochę mam ogromną, bo torby z metalowymi gadżetami zyskują takiego profesjonalnego charakteru ;)


czz3

czz2

A tak w ogóle, to w piątek miał miejsce wernisaż, o którym Wam wspominałam TUTAJ. Było fantastycznie, goście dopisali nadzwyczajnie, dobre nastroje tym bardziej. Z dumą patrzyłam na mojego T., który cały czas był zajęty rozmową z osobami zainteresowanymi jego twórczością i techniką pracy. Tak, macie rację - właśnie chwalę się koszmarnie i nieprzyzwoicie. Bardzo cenię to, co T. robi, mimo, że życie z artystą, to czasami ciężki kawałek chleba, czy jakoś tak ;)))
Oczywiście, jako że robiłam za fotografa, nie ma mnie na prawie żadnym zdjęciu - taki już mój los ;) Pełen przegląd tego, co się działo możecie obejrzeć na blogu Tomasza Szewczyka - TUTAJ.

w1

w2





Tagi: polecam
22:25, pracownia_artystyczna_katta , Ja i moja pracownia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
To już lato !?!

Pogoda sugeruje, że najwyższy czas na klasycznie letnie dodatki. Odkładamy szare, wełniano-filcowe, uniwersalne torby i łapiemy za kolorowe, lekkie, wakacyjne i radosne - pojechane po prostu.

Dobra, jeśli ktoś bez szarości i wełen nie może, to jest też coś dla niego ;)


[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 


'Południe w ogrodzie'powog


'Trawa cytrynowa'trcyt


'EsyFloresy 2012'esflo

 

'Kwitnące pnącza'kwpn


'Delicate summer 2012'delsa


'Baśń o kwiatach'baokw

 

'Piaskowe ornamenty 2012'piaor

 

'Kwiaty, szarości i czerń - trapez'kwszacz

21:50, pracownia_artystyczna_katta , Torby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2012
Zapraszam na wystawę

Chciałabym Was zaprosić na wystawę mojego T. 

A więc...


Serdecznie zapraszam w imieniu Tomasza Szewczyka oraz Artura Golińskiego na ich pierwszą wspólną wystawę zatytułowaną „Foto&Grafika”. Na wystawie będzie można obejrzeć prace graficzne Artura z cyklu NOCTURNES, powstałe w technikach druku wklęsłego - akwaforcie i akwatincie oraz fotografie kreatywne Tomasza z cyklu PRZESTRZENIE, wykonane technikami kolażu cyfrowego i grafiki komputerowej. 

Wernisaż odbędzie się w piątek 27 kwietnia 2012 roku, o godzinie 17:00 w Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju.
Wystawę będzie można oglądać przez miesiąc.


Projekt plakatów, folderów i zaproszeń autorstwa Tomasza Szewczyka i tak między nami, to podobaja mi się gigantycznie ;)

pl

fo

za

09:30, pracownia_artystyczna_katta , Polecam
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 kwietnia 2012
Drugie życie skóry

Nadszedł czas - naturalnie z mega-opóźnieniem -  na pokazanie wyników moich zmagań z materią niełatwą w szyciu - mowa oczywiście o skórze.
Trudności jakie skóra przedstawia dla mnie to, primo - nie można jej spinać szpilkami, secundo - szycie, prucie i szycie na nowo nie wchodzi w grę.
A wszystko dlatego, że jak zrobimy w niej dziurkę, to po wyjęciu igły/szpilki nie zniknie ona, tak jak to się dzieje w tkaninie, a pozostanie nienaruszona, jak wyrzut sumienia.
Na szczęście potrzeba matką wynalazków - czasem bardzo dziwnych, ale jak trzeba, to trzeba. Toteż owe problemy staram się okiełznać - na miarę moich możliwości.
Myślę sobie, że szczęściarzem jest ten, kto miał się od kogo nauczyć postępowania ze skórą.
A jeśli jeszcze był to fachowy kaletnik, to zazdroszczę okrutnie. Mi pozostaje samouctwo, czyli nauka na własnych błędach i wyważanie już dawno, przez niektórych otwartych drzwi.
Trudno - nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Jak już kiedyś pisałam tutaj [link] do szycia moich toreb używam tylko skóry z odzysku. Taką mam koncepcję ;) - nie chcę przez to wchodzić w jakieś polemiki, oskarżać tych którzy szyją z nowych skór, jedzą to, co pod skórą itd.
Gdybym nie mogła szyć ze skórzanej używanej odzieży, która już nikomu nie jest potrzebna - nie szyłabym w ogóle z tego materiału. Po prostu.


glplen

Na pierwszy ogień pod nóż poszedł płaszcz. Początkowo byłam przekonana, że urodzą się z niego 2 torby. I to była moja naiwność.
Jak przyszło co do czego, to okazało się, że do ominięcia było więcej zniszczeń niż początkowo sądziłam - a to spowodowało, że z takiej dużej powierzchni wygospodarowałam tylko jedną torbę.
Oto moja pierwsza skórzana, własnoręcznie zmajstrowana, recyklingowa torba ;) Oczywiście nie wyszła tak, jakbym sobie tego życzyła, ale jest dowodem na moje nieudolne para-kaletnicze początki - więc pokazuję.

grle



Przy drugim podejściu zaatakowałam spódnicę z czarnego, grubego zamszu. Ambitnie wszyłam zamek, a także oryginalne kieszonki do podszewki - mozolnie odprute od spódnicy.
Trudności w szyciu zwykłą maszyną są - nie powiem. Tym bardziej, że nie posiadam specjalnej teflonowej stopki do szycia skór. Ale jest już na mojej liście zakupowej akcesoriów 'niezbędnych'.

'Black suede'

blsu

 

No i już myślę nad sposobami przerobienia reszty, już dość sporej, kolekcji skórzanych skarbów z sh.

21:52, pracownia_artystyczna_katta
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25