Z życia mojej pracowni - czyli kocie torby, torebki i inne stwory... po prostu hand-made.
Blog > Komentarze do wpisu
Ogóreczka?

W sobotę zrodził się we mnie bunt, przeciwko ogórkowym skrytożercom. Mianowicie, rano pognałam na targ, do mojego ulubionego sprzedawcy "warzywnego", odstałam swoje w kolejce (widać ulubionym jest nie tylko dla mnie) i podając do zważenia torbę pomidorów wyrzuciłam z siebie: 'i całą resztę ogórków małosolnych jakie panu zostały'. Usłyszałam, że już wszystkie sprzedane. No masakra. Ogóreczki te bowiem zawsze są znakomite, twardziutkie, aromatyczne - no miodek. Więc w sumie nie dziwota, że już wykupione, ale jednak przykro, że tak z rana miłośnicy tych pyszności wykupili całe wiaderko. I nagle pomyślałam sobie, na przekór tym, co są zdani na dostawy małosolnych ze źródeł zewnętrznych - sama se zrobię! 

og1

og2

 

Zaopatrzyłam się w więc w pokaźną ilość ogórka gruntowego (potem okazało się, że oczywiście mogło być więcej), koper i czosnek. Z piwnicy przytaszczyłam stary, wielki 3-litrowy słój, z takiego lekko niebieskawego szkła - zabytek normalnie ;) I zaczęłam urządzanie mojego zielonego akwarium ;) Wyszło pięknie, a za kilka dni okaże się, czy smacznie. 

Zgłębiając literaturę kulinarną w temacie krótkoterminowego kiszenia ogórków, znalazłam mnóstwo wariantów smakowych, w zależności od tego co dodatkowo napakujemy do słoja. Mogą być to kawałki korzenia albo liście chrzanu, liście dębu lub wiśni, świeży cząber. Ja z zalecanych przypraw dodałam, to co znalazłam w swoich szpargałach, czyli ziele angielskie, pieprz,gorczycę i liście laurowe. Ale czuję, że przyrządzanie ogórków wciąga - więc będę sprawdzać różne warianty. Czy macie jakieś swoje sposoby na ogóreczki małosolne?

og4

og3



niedziela, 17 czerwca 2012, pracownia_artystyczna_katta
Tagi: ogórki

Polecane wpisy